Według prokuratorów, po postawieniu zarzutów ksiądz nie przyznał się do obcowania płciowego. Przyznał się jedynie do molestowania małoletnich.
Wśród pokrzywdzonych są dwie dziewczynki poniżej 15. roku życia i jedna nieco starsza. Prokuratura nie chce udzielać szczegółowych informacji w tej sprawie, zasłaniając się dobrem pokrzywdzonych.
51-letni Roman J. do momentu zatrzymania pełnił funkcję proboszcza w miejscowości Mała pod Ropczycami na Podkarpaciu. Po zatrzymaniu został zwolniony z tej funkcji. Teraz grozi mu od dwóch do 12 lat więzienia.