Prezes PiS Jarosław Kaczyński powiedział w Gdańsku, że bardzo by chciał, aby najbliższe wybory samorządowe w 2018 r. odbyły się według nowych zasad. Chodzi m.in. o wprowadzenie kadencyjności wójtów, burmistrzów, prezydentów oraz przezroczyste urny w lokalach wyborczych.

W niedzielę wieczorem prezes PiS spotkał się w historycznej Sali BHP Stoczni Gdańskiej z pomorskimi działaczami i samorządowcami PiS.

Udzielając wywiadu dla szczecińskiego oddziału Telewizji Polskiej, zapowiedział wprowadzenie "zasady dwóch kadencji dla tych, którzy pełnią funkcje jednoosobowe, czyli dla wójtów, burmistrzów i prezydentów miast". Zaproponował także umieszczenie w każdym lokalu obwodowej komisji wyborczej przezroczystych urn oraz kamery, która transmitowałaby na żywo obraz przez internet.

Na pewno będziemy chcieli wprowadzić tę kadencyjność; natomiast decyzja co do tego, od kiedy będzie to funkcjonowało, czy będą się liczyły te kadencje, które są za nami, to zależy od Trybunału Konstytucyjnego - tłumaczył w późnych godzinach wieczornych w wywiadzie udzielonym tylko gdańskiemu oddziałowi telewizji publicznej.

Sądzę, chociaż nie mogę w tej chwili powiedzieć, że tak będzie na pewno, że większość sejmowa uchwali, że to wchodzi w życie od razu, ale na pewno to będzie zaskarżone do Trybunału Konstytucyjnego i jest pytanie, jaka będzie odpowiedź Trybunału - dodał.

Przyznał, że "bardzo by chciał, aby najbliższe wybory samorządowe w 2018 r. odbyły się według nowych zasad". Jak tłumaczył, zmiana jest potrzebna, "bo w wielu miejscach są takie bardzo długie kadencje - ponad 20 lat na poziomie większych miast, a na poziomie gmin to bywa nawet, że to jest ok. 40 lat, bo zdarza się, że dawni naczelnicy gmin są dziś ciągle wójtami". To nie sprzyja, łagodnie mówiąc, ani demokracji ani dobrym, zdrowym stosunkom społecznym w danej gminie, w danym mieście, czyli krótko mówiąc zmiana jest potrzebna - tłumaczył.

Przyznał, że podczas spotkania w Gdańsku nie padały nazwiska kandydatów na prezydenta Gdańska. Ja tylko mówiłem o tym, że musimy w 2018 r. mieć zarówno kandydata na marszałka (województwa - PAP), chociaż on nie jest wybierany w wyborach bezpośrednich, no i oczywiście muszą być kandydaci na prezydentów wszystkich miast, a w szczególności tych najważniejszych, a wiadomo, że najważniejszy jest Gdańsk; bardzo ważna jest także Gdynia i inne miasta - podkreślił.

Uczestnicząca w spotkaniu szefowa okręgu słupskiego partii, posłanka Jolanta Szczypińska powiedziała PAP, że spotkanie dotyczyło najbliższych celów partii, które powinny być zrealizowane. Jednym z najważniejszych celów są najbliższe wybory samorządowe, które mamy nadzieję wygrać lub osiągnąć jak najlepsze wyniki - tłumaczyła. Prezes mówił, w jaki sposób można to zrobić, żeby one się powiodły - dodała.

Szczypińska powiedziała też, że partia przygotowuje się już do wyborów samorządowych. Trochę czasu zostało, ale ten czas będziemy wykorzystywać na budowanie drużyny do wyborów samorządowych - zaznaczyła.
Spotkanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w niedzielę wieczorem w Gdańsku z działaczami partii było drugim w tym dniu. Wcześniej spotkał się w Szczecinie z działaczami z województwa zachodniopomorskiego, a w sobotę - z działaczami w Poznaniu i w Gorzowie Wielkopolskim.

W niedzielnym telewizyjnym wywiadzie Kaczyński przyznał, że "taki sposób działania, znaczy objeżdżanie kraju", stosuje od ponad 20 lat i to jest sposób, który się sprawdzał.

Kaczyński zapowiedział w Gorzowie Wielkopolskim, że w sumie odwiedzi ponad pięćdziesiąt miejsc.

W Gdańsku prezes PiS wypowiedział się tylko dla telewizji publicznej, chociaż czekali na niego i próbowali zadać pytanie także przedstawiciele innych mediów. 

(mal)