RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Polska płonie. Historyczny rekord temperatury pobity

Autor: Publikacja: Niedziela, 28 czerwca (17:27)

W niedzielę, 28 czerwca 2026 roku, Słubice stały się najgorętszym miejscem w kraju, bijąc dotychczasowy rekord temperatury. Według wstępnych danych słupki rtęci pokazały tam aż 40,5 st. C. Nigdy wcześniej w Polsce nie zanotowano tak wysokiej temperatury.

Polska płonie. Historyczny rekord temperatury pobity
Rekordowy upał w Polsce /Shutterstock
  • 28 czerwca 2026 roku w Słubicach odnotowano rekordową temperaturę: 40,5 st. C, najwyższą w historii Polski, bijąc poprzedni rekord z 1921 roku (40,2 st. C w Prószkowie).
  • Ekstremalne upały spowodowane były napływem zwrotnikowego powietrza z południa Europy i północnej Afryki, co wpłynęło na przekroczenie 40 st. C w wielu miejscach kraju.
  • IMGW wydało ostrzeżenia II i III stopnia przed upałami oraz możliwymi gwałtownymi burzami, gradobiciami i porywistym wiatrem, które mogą powodować lokalne podtopienia, zwłaszcza przy obecnej suszy hydrologicznej.
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Niedziela, 28 czerwca 2026 roku, przejdzie do historii jako najgorętszy dzień, jaki kiedykolwiek odnotowano na ziemiach polskich. Według najnowszych, wstępnych danych telemetrycznych i operacyjnych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, to właśnie Słubice na zachodzie kraju stały się epicentrum upałów. Termometry wskazały tam aż 40,5 st. C, bijąc dotychczasowy rekord z 1921 roku, kiedy w Prószkowie zanotowano 40,2 st. C.

Początkowo wydawało się, że rekord padnie w Toruniu, gdzie temperatura sięgnęła 40,3 st. C. Jednak sytuacja pogodowa jest dynamiczna. Z biegiem dnia w Słubicach zanotowano jeszcze wyższą temperaturę. 

Możemy mówić o nowym rekordzie. To są dane telemetryczne i operacyjne, które są mierzone pomiędzy godzinami. Natomiast stacje synoptyczne mierzą wartości temperatury o konkretnych godzinach - powiedziała rzeczniczka prasowa Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Agnieszka Prasek. 

Jak dodała, w związku z tym Instytut czeka na potwierdzenie tych danych. 

Skąd ten upał? Zwrotnikowe powietrze z południa Europy i Afryki

Tak ekstremalne temperatury nie biorą się znikąd. Jak tłumaczy rzeczniczka IMGW, Polska znalazła się pod wpływem gorącej, zwrotnikowej masy powietrza napływającej z południa Europy oraz północnej Afryki. To właśnie ten czynnik sprawił, że słupki rtęci w wielu miejscach kraju przekroczyły 40 st. C.

Synoptycy ostrzegają, że fala upałów może przynieść nie tylko rekordowe temperatury, ale także gwałtowne burze, gradobicia i porywisty wiatr. Szczególnie niebezpieczne mogą być nawalne opady, które – przy obecnej suszy hydrologicznej – mogą prowadzić do lokalnych podtopień.

Ostrzeżenia IMGW: Uwaga na burze, grad i porywisty wiatr

IMGW już od kilku dni wydaje kolejne alerty pogodowe. W niedzielę w całej Polsce obowiązywały ostrzeżenia II i III stopnia przed upałami. Najchłodniej – choć wciąż bardzo gorąco – było w północnej części województw pomorskiego, warmińsko-mazurskiego oraz podlaskiego, a także w południowej części Małopolski. Tam temperatury sięgały od 34 do 37 st. C. Na pozostałym obszarze kraju obowiązywały ostrzeżenia III stopnia. Oznacza to, że mieszkańcy mogli spodziewać się upałów od 35 do nawet 39 st. C. 

Źródło: RMF24

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: