Prokuratura z Opola Lubelskiego postawiła 50-letniemu księdzu Tomaszowi F. zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwu chłopców w wieku poniżej 15 lat. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.

Prokuratura z Opola Lubelskiego postawiła 50-letniemu księdzu Tomaszowi F. zarzuty dotyczące wykorzystania seksualnego dwu chłopców w wieku poniżej 15 lat. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące.
Zdj. ilustracyjne /pixabay.com /Pixabay

Wobec jednego z chłopców ksiądz przynajmniej kilkukrotnie dopuścił się obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych. Dochodziło do tego od lata ubiegłego roku do lipca tego roku - poinformowała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Lublinie Agnieszka Kępka. W przypadku drugiego chłopca zarzut dotyczy jednorazowego doprowadzenia do obcowania płciowego i innej czynności seksualnej w lipcu tego roku - dodała. 

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim. Przesłuchani zostali pokrzywdzeni i świadkowie.

Na wniosek prokuratury sąd aresztował księdza na trzy miesiące. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

"Jeśli zarzuty się potwierdzą, nie ma na nie żadnego usprawiedliwienia"

Rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej ks. Adam Jaszcz w nadesłanym PAP oświadczeniu napisał, że władze archidiecezji mają pełne zaufanie do działań prokuratury. Gdy świecki wymiar sprawiedliwości zakończy swoje procedury, sprawa zostanie przekazana do Stolicy Apostolskiej. Jeśli zarzuty się potwierdzą, nie ma na nie żadnego usprawiedliwienia - podkreślił.

W oświadczeniu czytamy, że kuria nie miała żadnych niepokojących informacji na temat niewłaściwych zachowań duchownego. Procedury nakazują w takich przypadkach natychmiastowe odsunięcie od pracy z nieletnimi. Od półtora roku ze względu na problemy osobiste ksiądz nie pracował jako wikariusz, mieszkał natomiast w domu parafialnym - napisał ks. Jaszcz. Przy rozdzielaniu obowiązków został wpisany na stronę internetową jako duszpasterz harcerzy, jednak z informacji otrzymanych od proboszcza wiem, że w żadnym ze spotkań nie wziął udziału - zapewnił.

Ksiądz był przenoszony z parafii do parafii

Jak podał na swojej stronie internetowej "Dziennik Wschodni", ks. Tomasz F. był w ubiegłych latach przenoszony do kolejnych parafii. W latach 1997-2001 był w Piotrawinie. Stamtąd trafił do Krzczonowa, a następnie do Łęcznej. W 2011 r. przeniesiono go do parafii w Sernikach, skąd pięć lat później trafił do Podgórza. W 2017 r. uczestniczył w szkolnych uroczystościach w miejscowości Stołpie. Nieco ponad rok później był już w Opolu Lubelskim. Tam był szpitalnym kapelanem, opiekunem Koła Przyjaciół Radia Maryja i miejscowych harcerzy.