Naszym celem jest proces, który pozwoli irackiemu narodowi na wyłonienie własnych przywódców. Nikogo nie mianowaliśmy, ani nie uznaliśmy - mówił Garner. W podobnych słowach o Zubeidim wyraziła się także Barbara Bodine, która w ekipie Garnera odpowiada za środkowy Irak, w tym Bagdad. Nie znamy tego pana i go nie uznajemy - mówiła Bodine.
Sam Zubeidi twierdzi, że reprezentuje emigracyjny Iracki Kongres Narodowy Ahmeda Chalabiego i że został wybrany na szefa zarządu stolicy przez islamskich duchownych, uczonych, pisarzy i dziennikarzy wszystkich wyznań. W jednym z wywiadów dodał, że utrzymuje stały kontakt z amerykańskimi władzami wojskowymi.
Jego zastępca oświadczył nawet, że Zubeidi będzie reprezentował Irak na czwartkowym spotkaniu państw-eksporterów ropy naftowej (OPEC) w Wiedniu.
Foto: RMF Bagdad
16:20