Naukowcy zbadali dziesięciu ekspertów, koszykarzy ligowych i kibiców. Ci pierwsi, oglądając rzuty na wideo, byli w stanie ocenić ich celność, jeszcze zanim piłka oderwała się od palców zawodnika. A koszykarze - dopiero gdy piłka już leciała w powietrzu. Badanie aktywności mózgu koszykarzy pokazało, że gdy obserwowali niecelny rzut, aktywny był rejon mózgu sterujący mięśniem-odwodzicielem małego palca. Jeśli rzut był celny, tej aktywności nie było. U kibiców natomiast ten rejon był nieaktywny za każdym razem.
Tak to mały palec decyduje czasem o różnicy między medalem a porażką.