Dokładne przyczyny śmierci Kuby będą znane za miesiąc. Na razie policja przesłuchała i aresztowała matkę chłopca.
Kobieta wezwała do Kuby lekarza. Ten stwierdził zgon i powiadomił policję. W domku letniskowym, gdzie mieszka rodzina, było zaledwie kilka stopni. O tym, co zastali tam policjanci i o wynikach sekcji zwłok, bez emocji nie potrafi nawet mówić prokurator.
Matka w sposób drastyczny zaniechała swoich podstawowych obowiązków rodzicielskich względem tego dziecka. Miało wychłodzony organizm. Dziecko było głodzone, mogło dojść do wychłodzenia organizmu - opowiada prok. Mirosław Adamski.
I choć z reguły w przypadku nieumyślnego spowodowania śmierci – co zarzuca się kobiecie – aresztu się nie stosuje, to w tym wypadku - dodaje prokurator - sąd nie miał wątpliwości. Dzięki temu drugie, 13-letnie dziecko mogło trafić pod opiekę babci.
Prokuratorzy badają też, jaką rolę odegrał mieszkający z nimi konkubent kobiety.