Do tragedii doszło w nocy, w trzypiętrowej kamienicy w centrum Krakowa. Rodziców nie było w domu - wyjechali na urlop. Według policji, chłopcy konstruowali race bądź petardy.
18-latek zginął na miejscu, jego brat w stanie ciężkim został przewieziony do szpitala - powiedział rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Dariusz Nowak. Dodał, że zatrzymano jeszcze jednego chłopca, który w chwili wybuchu był w mieszkaniu.
Policyjni pirotechnicy zakończyli przeszukiwanie kamienicy - nie znaleźli innych materiałów wybuchowych.