Najzabawniejsze są zapewnienia ludzi SLD o ich umiłowaniu sprawiedliwości. Ci faceci udają, że nie mieli nic wspólnego z "reformą" ubezpieczeń emerytalnych, choć jej koncepcję przygotował J. Hausner, a fundamentalne ustawy uchwalił zdominowany przez SLD parlament w 1997 roku (na wniosek rządu W. Cimoszewicza). Nie chcą pamiętać, kto uchwalił najbardziej brutalną ustawę o "eksmisji na bruk". Ale to też uczynił parlament zdominowany przez SLD (na wniosek B. Blidy). Starają się przemilczeć, że potem to oni przeforsowali ustawę o liniowym (i niskim) podatku dla najbogatszych obywateli. Tu główną postacią był L. Miller. Dodajmy dla porządku, że wszystkie te ustawy podpisał ówczesny prezydent - A. Kwaśniewski.
Dziś - na trzy miesiące przed wyborami do europarlamentu - jednej "lewicy" patronuje L. Miller, a drugiej "lewicy" A. Kwaśniewski. Czymże więc jest lewica ? To dobre pytanie. Wszyscy ci, dla których to słowo nie brzmi jak epitet ,będą musieli sobie przed wyborami zadać to pytanie. To i mój problem. Po części już go rozwiązałem, bo nie lubię farbowanych lisów. Ale mam jeszcze dylemat: zostać w domu, czy postawić krzyżyk przy innej "nielewicowej" partii.