Dzisiejsza akcja miała być kolejnym podejściem do wydobycia wraku awionetki, ale władze resortu transportu odmówiły jej sfinansowania.
Żeby wykonać ekspertyzę tego wraku, musimy go podnieść w stanie nieuszkodzonym - tłumaczy Maciej Lasek z Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Takiej operacji może się podjąć tylko firma prywatna, której trzeba zapłacić. Koszty szacuje się na ok. 10-15 tys. zł. Resort transportu odmawia i tłumaczy się brakiem pieniędzy.
Awionetka typu "Cessna" awaryjnie wodowała na Wiśle we wrześniu, w rejonie Kanału Żerańskiego. Samolot - odbywający lot szkoleniowy - wystartował z lotniska Warszawa-Babice na warszawskim Bemowie. Pilot nie przeżył, mimo że opuścił samolot i próbował dopłynąć do brzegu.