Był młody i sympatyczny - wspomina szefowa ośrodka kultury, która wynajmowała mężczyźnie salę. Pojawiło się jednak małe "ale"… Nie dokonywał umówionych płatności i wypowiedzieliśmy mu lokal - relacjonuje.
Policja oficjalnie nie szuka na razie mężczyzny, zbiera dopiero dowody w sprawie. Szuka go natomiast wydział komunikacji starostwa w Nowym Tomyślu. Mężczyzna nie odbiera jednak listów, ani telefonu. Posłuchaj relacji naszego reportera Piotra Świątkowskiego: