Woda w każdej chwili może pojawić się na drodze. Przybiera bardzo szybko. Strażacy przypuszczają, że wyrwa w wale może mieć nawet sto metrów. Nurt jest tam tak silny, że nie sposób tam dopłynąć, by dokładnie to sprawdzić.
Mieszkańcy sami zauważyli wyrwę w nocy, kiedy patrolowali przesiąknięte wały. Ci, którzy zdążyli, wywieźli z domów, co się dało. Mieszkający nieco wyżej w pośpiechu robią to teraz.
Na Opatówce wyrwa ma kilkanaście metrów, ale tam wał wyrwany jest aż do podstawy. A jeszcze wczoraj nic na tej rzece nie wskazywało, że woda może się przedrzeć.
Jeżeli Twoja miejscowość również ucierpiała w ulewach, daj nam znać na Gorącą Linię RMF FM. Czekamy na zdjęcia, filmy i informacje o utrudnieniach. Informujcie o tym, jak zmienia się sytuacja.