Sporym zaufaniem, mimo kontrowersyjnych wypowiedzi, cieszy się minister spraw wewnętrznych Nikolas Sarkozy. Popiera go 53 proc. respondentów. To właśnie Sarkozy jest orędownikiem zdecydowanej rozprawy z młodocianymi bandytami, którzy podpalają samochody i budynki.
W ciągu 16 nocy zamieszek spalono w całej Francji ponad 8 tys. samochodów.
W nocy z soboty na niedzielę na ulicach francuskich miast ma być spokojniej. Tylko w samym Paryżu spokoju pilnuje kilka tysięcy policjantów. W stolicy Francji ogłoszono także godzinę policyjną i zakaz organizacji zgromadzeń. Podobne środki wprowadzono także w Lyonie.