Kontrole nakazał wojewoda. Do tej pory sprawdzano budynki wytypowane przez samych inspektorów. Wypadały one dość dobrze – w żadnej z 43 hal, szkół czy sklepów nie stwierdzono zagrożenia; nie trzeba było zamykać budynków. Tylko w jednym przypadku nałożono mandat za braki dokumentach. Nieścisłości zostały już uzupełnione.
Kontrole są jednak kontynuowane; choć od wczoraj zmieniono taktykę. Inspektorzy wraz ze strażnikami miejskimi odwiedzali budynki wskazane przez warszawiaków. Mieszkańcy stolicy cały czas dzwonią do strażników lub straży pożarnej. Ale szef inspekcji nadzoru budowlanego mówi, że wiele z tych wezwań nie potwierdza się.
Pełną parą idzie za to w stolicy odśnieżanie dachów. Wczoraj jeden z mężczyzn podczas takiej akcji spadł z dachu. Jest poważnie ranny.