Opowieści nauczycielki wyszły poza szkolną klasę dzięki dyktafonowi, jaki matka jednej z uczennic włożyła córce do tornistra. Nagranie przekazała Kuratorowi Oświaty w Olsztynie. Ten na miejsce skierował wizytatora.
- Bulwersujące były przede wszystkim błędy merytoryczne oraz sposób zwracania się do dzieci - tłumaczy kurator Waldemar Żakowski. Kobieta mówiła dzieciom o zawodach wodnych, czyli kajakarzu, nurkowcu czy strażaku. Dzieci słuchały także o Krzysztofie Kolumbie, znanym polskim naukowcu. Nauczycielka stosowała specyficzny system kar, np. nakaz trzymania rąk za oparciem krzesła przez całą lekcję.
Wychowawczyni z podstawówki w Sątopach jest pierwszą na Warmii i Mazurach dyscyplinarnie zwolnioną nauczycielką. Kurator uważa jednak, że podobnych sytuacji jest z pewnością więcej także w innych szkołach.