Według wstępnych ustaleń jako pierwsi do zamkniętego schronu weszli dwaj chłopcy w wieku 14 i 15 lat. Dotarli tam przez własnoręcznie wykopany tunel. Na ratunek pośpieszył im milicjant. Wszyscy trzej zatruli się w oparami nieznanej substancji.
Przybyli na miejsce ratownicy starali się dotrzeć do wnętrza schronu, forsując jego zamknięte drzwi. Podczas akcji trzech z nich również uległo zatruciu. Zostali przewiezieni do szpitala. Analizy przeprowadzone w miejscu zdarzenia wykazały, że poziom tlenu w schronie wynosił zaledwie 17 procent. Trwają badania nad substancją, którą otruły się ofiary.