Zaledwie 30 dni potrzebował Andrzej Bargiel na zdobycie pięciu 7-tysięczników byłego Związku Radzieckiego zaliczanych do Śnieżnej Pantery. Zakopiańczyk zdobył ten prestiżowy tytuł w rekordowym czasie. Aż o 12 dni pobił dotychczasowy wynik Denisa Urubki i Andrieja Mołotowa z 1999 roku. Bargiel skompletował Śnieżną Panterę zdobywając w niedzielę Pik Pobiedy (7439 m n.p.m.) w górach Tienszan.
Andrzej Bargiel pytany przez naszego dziennikarza Michała Rodaka o pobity rekord, odpowiada: Czuję do nich spory dystans. Celem był jak najszybszy powrót do domu.
Przyznał także, że cieszy się, że już może wracać. Cieszymy się wszyscy, że możemy już wracać. Spędziliśmy tutaj kawał czasu z ekipą. Wszyscy sobie świetnie dali radę, ale powoli każdy chciał już wracać, więc super, że wszystko się udało. Jesteśmy cali i zdrowi. Każdy z uczestników dużo zrobił i przyłożył się do tego sukcesu - opowiada.