Pieniądze bez portfela i bez dokumentów były złożone tak, jakby ktoś wcześniej chował je do kieszeni. Na razie leżą zdeponowane u policjantów. Jeśli właściciel się nie znajdzie, zgodnie z przepisami sprawą zajmie się sąd i to on zdecyduje, co się z nimi stanie.
W wakacje policja w Tychach zaczęła szukać właściciela 10 złotych. Nie znalazła do dziś, ale szukać musi, bo prawo nie określa np. najniższej sumy przy jakiej z takich poszukiwań można by zrezygnować. A maksymalnie może trwać to nawet do dwóch lat.