Zawetowanie ustawy wymaga co prawda dość solidnego uzasadnienia, ale jak mówi Jolanta Szymanek-Deresz, była minister w Kancelarii Prezydenta, jeśli głowa państwa się uprze może wetować wszystko: Jeśli się będzie chciało znaleźć kontrargument, no to wydaje się, że jak dotychczas PiS pokazuje, że robi co chce. Być może i to przeforsuje.
Takie postępowanie byłoby jednak łamaniem konstytucji, bo de facto doprowadziłoby do bojkotu państwa, o które prezydent - według ustawy zasadniczej - powinien dbać, a nie bojkotować.
Łamanie konstytucji oznaczałoby z kolei możliwość postawienia prezydenyta przed Trybunałem Stanu: Tego typu strajk ze strony prezydenta byłby podstawą do pociągnięcia do odpowiedzialności przed Trybunałem stanu - mówi Andrzej Zoll. Jak dodaje profesor Piotr Winczorek, Trybunał Stanu mógłby nawet – wydając oczywiście odpowiedni wyrok – zmusić prezydenta do złożenia urzędu. Jest to jednak procedura długa i bardzo trudna.