Mimo że od wypadku minęły już cztery lata, a dzieci uczą się już w innych szkołach, to jednak wspomnienia ciągle są żywe i bolesne. Kiedy tylko o tym mówię, cała się trzęsę - mówi dyrektorka szkoły podstawowej w Zawierciu.
Do wypadku doszło zaledwie kilkanaście kilometrów od szkoły. Miejsce tragedii znajduje się na wąskiej drodze. Mimo to samochody nadal jeżdżą tam bardzo szybko. Dlatego też niewielu kierowców zauważa niewielki pomnik i krzyże, które ustawiono przy szosie. Posłuchaj relacji Marcina Buczka:
W tym roku – z powodu powikłań po tamtym wypadku – zmarła jadąca szkolnym autobusem nauczycielka.