Rowery trekkingowe – to właśnie one wypierają powoli z rynku popularne „górale”. Są przeznaczone do jazdy miejskiej i po płaskim terenie, ale i w lesie doskonale sobie radzą. Mają od trzech do siedmiu biegów w piaście, a co najważniejsze – jadąc na nich jesteśmy wyprostowani.
Najmniej popularne są natomiast rowery szosowe, czyli kolarki. Nie mamy dróg na rowery o tak wąskich kołach - mówi Bogdan Brzuszek, szef firmy Arkus & Romet. Trudno się zresztą nie zgodzić z tą opinią, ponieważ na dziurawych polskich drogach nietrudno uszkodzić nawet koło samochodowe.