"UEFA przypomniała uczestniczącym drużynom, że umowy sponsorskie są integralną częścią organizacji turnieju i zapewniają rozwój futbolu w całej Europie, w tym rywalizację młodzieży i kobiet" - napisano w oświadczeniu. Dyrektor turnieju Martin Kallen przyznał, że jest to reakcja na zachowanie Ronaldo.
Serię niesztampowych zachowań w trakcie konferencji prasowych w czasie Euro 2020 rozpoczął właśnie Portugalczyk. Gwiazdor Juventusu Turyn w czasie spotkania z mediami przed meczem Portugalia - Węgry odsunął od siebie leżące na stole butelki Coca-Coli. Następnie Cristiano Ronaldo podniósł butelkę z wodą i zaapelował: "Pijcie wodę".
To był jednak dopiero początek. Paul Pogba podczas konferencji po wygranym przez Francję spotkaniu z Niemcami odsunął ze stołu butelkę bezalkoholowego piwa Heineken.
UEFA poinformowała, że ma pełne zrozumienie dla piłkarzy, którzy takie kroki podejmują z powodów religijnych. Pogba jest bowiem muzułmaninem.
Z całej sytuacji zakpił selekcjoner reprezentacji Rosji Stanisław Czerczesow. Rosja wygrała z Finlandią, a jeszcze przed tym spotkaniem były trener Legii Warszawa pił na konferencji Coca-Colę. Piłkarz kadry "Sbornej" Gieorgij Dżykija spytał Czerczesowa, czy widział, co zrobił z gazowanym napojem Ronaldo. Czerczesow spojrzał na niego ze zdziwieniem i kontynuował spożywanie napoju.
Na ruch podobny do Ronaldo zdecydował się za to pomocnik Manuel Locatelli. Włoski piłkarz zabłysnął w spotkaniu ze Szwajcarią, strzelając dwie bramki. Chciał też zabłysnąć w trakcie spotkania z dziennikarzami po meczu i przed mikrofonem, do którego później mówił, postawił wodę, a Coca-Colę odsunął niczym Ronaldo.
Z faktu, że Coca-Coli nie postawiono na jego stole śmiał się dziś John McGinn - reprezentant Szkocji.
Z kolei Andrij Jarmołenko z Ukrainy przyznał, że chętnie przyjąłby umowy sponsorskie i od Coca-Coli, i od Heinekena.
ZOBACZ RÓWNIEŻ: Euro 2020. Cristiano Ronaldo jednym gestem namieszał na giełdach. Zaszkodził gigantowi [WIDEO]