Zgłoszenie o pożarze strażacy otrzymali około godziny 1 w nocy. Kiedy dotarli na miejsce, ogień obejmował już cały dom.
Trzy z pięciu będących w domu osób zdołały same wydostać się na zewnątrz. Przybyły na miejsce lekarz skierował ich do szpitala na badania i obserwację. W pożarze zginęła dziewczyna i chłopak; oboje mieli około 20 lat.
Trwa ustalanie przyczyn pożaru. Brane pod uwagę są różne możliwości: od zwarcia w instalacji elektrycznej po kłopoty przy dogrzewaniu piecykiem elektrycznym. Sprawę bada policja i prokuratura.