Pierwsi wspinającego się na 25-metrowy słup chłopaka zobaczyli ochroniarze. Próbowali go przekonać, by zszedł na ziemię. 18-latek jednak wszedł na sam szczyt i skoczył. Zmarł 3 godziny po przewiezieniu do szpitala.
Wersję o samobójczym skoku potwierdzają świadkowie tragedii. Nie wiadomo jeszcze, dlaczego chłopak zdecydował się na samobójstwo. Sekcja zwłok wykaże, czy był pod wpływem alkoholu lub środków odurzających.