Agencja Reutera przypomina, że Orban, który po zamknięciu węgierskich granic przed migrantami ściągnął na siebie krytykę ze strony wielu unijnych partnerów i różnych organizacji, wykorzystał piątkowe zamachy terrorystyczne w Paryżu jako argument za twardą polityką imigracyjną.
Władze szeregu krajów potwierdziły, że właściciel syryjskiego paszportu, który został znaleziony w pobliżu ciała jednego z paryskich zamachowców, przybył w październiku na grecką wyspę Leros, gdzie został zarejestrowany zgodnie z zasadami UE.
W połowie września rząd w Budapeszcie zamknął granicę z Serbią i zbudował wzdłuż niej ogrodzenie z drutu żyletkowego, patrolowane przez policję i wojsko. W konsekwencji zmieniła się trasa wybierana przez migrantów w drodze do bogatych krajów Europy Zachodniej - teraz fala przybyszów napływa przez Serbię, Chorwację, Słowenię i Austrię, a następnie do Niemiec i innych państw.
(mn)