Pilot po awarii prawdopodobnie próbował zawrócić, aby wylądować tam skąd wcześniej wystartował, ale wcześniej wpadł w korkociąg i uderzył o ziemię. Eksperci nie wykluczają, że awarii towarzyszył błąd pilota, który powinien lądować awaryjnie na wprost.
Pilot – 37-letni mieszkaniec Wrocławia – posiadał odpowiednią licencję. Jednak lot z terenu byłego radzieckiego lotniska nie był zgłoszony wójtowi gminy, do którego należy ten teren.