Zatrzymany strażak tłumaczył policji, że lubił brać udział w gaszeniu pożarów, a niestety – według niego – takie akcje zdarzały się zbyt rzadko. Nastolatek jest sprawcą serii podpaleń na Opolszczyźnie, która miała miejsce w marcu i kwietniu.
Straty materialne oszacowano na dziesiątki tysięcy złotych. Na szczęście, nikt przez "zabawę" nastolatka z ogniem nie ucierpiał.