Jeżeli w ogóle buduje dom, to rzadko własnoręcznie. Drzew już raczej nie sadzi, chyba, że w zbiorowej, proekologicznej akcji z innymi ojcami, a to się nie liczy. Pozostaje właściwie spłodzenie syna. Czym współczesny ojciec - tak różny od tego sprzed lat - może zaimponować swoim dzieciom?

Jak zauważają psycholodzy, wyzwań przybywa, a tatusiowie są coraz bardziej zestresowani, choć trudno odmówić im, że się starają. - Współczesny ojciec szuka swojego miejsca, rozwiązań. Pewnie trochę się w tym miota, ale na pewno jest też ojcem, który chce być blisko swoich dzieci - zauważa psycholog, Anna Krzesińska.

Wyzwanie ojców pierwszej dekady XXI wieku: jak zbudować siłę na wrażliwości, a nie na dystansie i chłodzie

Tatusiowie mają prawo czuć się zagubieni. W Polsce w ekspresowym tempie zmieniła się rola mężczyzny w związku i - tym samym - tradycyjna rola ojca. - Kiedyś rola ekonomiczna była najważniejsza, ojciec miał zapewnić byt, utrzymanie, bezpieczeństwo, ale w gruncie rzeczy tyle - mówi Krzesińska. - Teraz nagle są oczekiwania, że ojciec ma być wsparciem emocjonalnym, reagować na problemy dziecka, kiedy płacze, przeżywa lęk. Nie wszyscy tatusiowie sobie z tym radzą, tym bardziej, że ich wzorce ojcostwa i męskości wyglądały często inaczej.

Nic dziwnego, że współczesny tata łatwo nie ma. Dlatego w Dniu Ojca wszystkim tatusiom - także ojcom współczesnych ojców - życzę mniej stresów i więcej czasu spędzanego z dziećmi.