Nie można zaciągać zobowiązań finansowych. Partia, komitet wyborczy nie może ich zaciągać, no bo nie wiadomo, czy jeszcze trwa kampania - mówi Jacek Sasin, kandydat na prezydenta Warszawy, który znalazł się w takiej sytuacji.
Są w pewnych miastach również wątpliwości, kto do tej drugiej tury wszedł, bo kandydatów na drugim i trzecim miejscu dzieli bardzo niewielka liczba głosów. Kiedy to się przedłuża do kilku dni - to poważnie ogranicza to możliwość prowadzenia kampanii w tej II turze i jednak uprzywilejowuje tych urzędujących prezydentów - dodaje Sasin w rozmowie z RMF FM.
Paraliż liczenia głosów przez PKW to więc także paraliż kampanii wyborczej, być może wpływający na wynik wyborów.
(abs)