W czasie silnej burzy śnieżnej doszło tam do zejścia lawiny, która pogrzebała większość uczestników wyprawy. Na miejscu pracuje 17 członków Himalajskiego Stowarzyszenia Ratowników. Wczoraj uznano, że nie ma szans by ktokolwiek z zasypanych przeżył.
Z powodu fatalnych warunków atmosferycznych, pierwsi ratownicy byli w stanie dotrzeć śmigłowcem do lawiny dopiero w niedzielę i w ponad trzy dni po tragedii rozpocząć poszukiwanie zasypanych. Czterem Nepalczykom udało się uratować i bezpiecznie zejść na dół. Jeden z nich wrócił na miejsce tragedii wraz z ratownikami i od niedzieli uczestniczy w poszukiwaniach.