W grudniu ubiegłego roku libijski Sąd Najwyższy odesłał sprawę do ponownego rozpatrzenia w sądzie pierwszej instancji, ponieważ uznał, że sąd w Benghazi dopuścił się sporych uchybień proceduralnych. Sąd nie wziął pod uwagę opinii ekspertów międzynarodowych, według których przyczyną epidemii były złe warunki w szpitalu, ani tego, że dwie pielęgniarki wycofały obciążające zeznania, jako wymuszone torturami podczas śledztwa.
Nowy proces toczy się od czerwca w Trypolisie, a nie w Benghazi, gdzie doszło do zarażenia i gdzie miejscowa opinia publiczna jest negatywnie nastawiona do oskarżonych.