Ministrowie mają z mocy urzędu dostęp do ściśle tajnych dokumentów, ale ustawa zabrania tego dostępu osobom prawomocnie skazanym za przestępstwa ścigane z urzędu. Jednak Lepper ma dostęp do takich informacji i miał go już jako poseł.
Rzecznik rządu uważa, że to sprawę rozwiązuje: Praca nie wymaga na razie od niego żadnych szczególnych kwalifikacji dodatkowych i dostępu do dodatkowych informacji. Pracuje na informacjach jawnych, a te niejawne ograniczają się co najwyżej do poziomu tajne, a do tych dostęp posiada - mówi Konrad Ciesiołkiewicz.
Ale kilka tygodni temu rzecznik mówił coś zupełnie innego: Z całą pewnością będziemy ten przypadek bardzo szczegółowo analizowali, będziemy się posiłkowali dodatkowymi ekspertyzami prawnymi, ale zasadnicze znaczenie będzie miała również ekspertyza i opinia ABW. Z mocy prawa wicepremier ma dostęp do informacji ściśle tajnych, a poseł tylko do tajnych. Ciesiołkiewicz twierdzi, że teraz żadne opinie ABW już nie są potrzebne.