Jeszcze przed biegiem wiadomo było, że pytanie kto wygra jest nie na miejscu. Usain Bolt wyprzedza wszystkich rywali o klasę. Pytanie brzmiało, czy pobije rekord świata. Pobił i to naprawdę w wielkim stylu. Zaczęło się od falstartu, potem już wszyscy wyskoczyli z bloków, ale po kilkudziesięciu metrach Bolt wyraźnie z przodu, wałczył z lekkim przeciwnym wiatrem i samotnie wpadł na metę. Początkowo zegar pokazał wynik 19 sekund i 20 setnych, potem skorygowano rekord na 19.19. Posłuchaj Kuby Wasiaka z redakcji sportowej RMF FM:
Do Bolta, od igrzysk olimpijskich w Pekinie, należały oba poprzednie rekordy: na 100 m - 9,69 i na 200 m - 19,30. Ten ostatni ustanowił także w dwudziestym dniu sierpnia.