Wszystkie zmiany zgodne są z przepisami, ale na pewno nie ze zdrowym rozsądkiem. Jest o wiele gorzej niż poprzednio. Wcześniej tego korka nie było. Podejrzewam, że gdyby mieszkał tutaj ktoś z urzędu, to zrobiliby wiadukt i nie byłoby problemu ze staniem na światłach - mówi jeden z kierowców.
Dodajmy, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni sygnalizacja znowu będzie świecić inaczej, ale czy coś się poprawi - tego urzędnicy nie wiedzą. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Pawła Świądra: