Jak napisał dziennik, w biurze projektującym samoloty Su uważa się, że niedzielny wypadek mógł być następstwem przeprowadzanej od dawna na Białorusi modernizacji myśliwców bez współpracy z ich producentem. Wykorzystuje się przy tym wyposażenie pokładowe, kupowane w krajach Trzeciego Świata.
We wtorek Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdziło, że odnaleziono czarną skrzynkę samolotu Su-27. Przyczyny wypadku, w którym zginęło dwóch białoruskich pilotów, bada specjalna komisja złożona ze specjalistów z obu państw. W jej skład wchodzi ponad 20 osób. Śledztwo wszczęły także prokuratury wojskowe z Polski i Białorusi.