Górnik był pracownikiem oddziału przewozowego. Podczas manewrowania urządzeniem załadowczym, tzw. spągoładowarką, został nią przygnieciony - powiedziała Edyta Tomaszewska, rzeczniczka Jastrzębskiej Spółki Węglowej.
Okoliczności wypadku wyjaśnia kopalniana komisja oraz Okręgowy Urząd Górniczy w Rybniku.