Górnicy nie chcą, by w tej sprawie rozmawiał z nimi wiceminister gospodarki Paweł Poncyljusz. Co więcej żądają jego dymisji. Premier Kazimierz Marcinkiewicz uważa, że nie ma „konkretnych powodów”, dla których miałby zdymisjonować wiceministra.
Piłeczka jest teraz po stronie rządu. Jeśli potraktować te negocjacje jak partię szachów, to strona rządowa powinna sobie zmienić arcymistrza - powiedział przewodniczący Związku Zawodowego Górników w Polsce Wacław Czerkawski.
Wczoraj od 6 do 8 w śląskich kopalniach odbył się strajk ostrzegawczy.