Bandyci na swoim koncie mieli m.in. próbę podpalenia mieszkania. Niewiele brakowało, by w tym pożarze zginęła rodzina jednego z sieradzkich policjantów prowadzących śledztwo w sprawie gangu.
Rozpracowanie grupy zajęło dwa lata – powiedziała Magdalena Zielińska z wojewódzkiej komendy policji. Oprócz Andrzeja D. ujęto także jego konkubinę i jednego z członków jego gangu, któremu prokuratura zarzuca próbę zabójstwa.
Oprócz herszta gangu, który może trafić do więzienia na 15 lat, w tej sprawie zatrzymano już 50 innych osób. 30 z nich zasiądzie w piątek na ławie oskarżonych w procesie, który rozpocznie się przed sądem w Sieradzu.