W artykule na łamach dziennika "L’Osservatore Romano" abp Fisichella podkreślił, że dziewczynki należało w pierwszym rzędzie bronić.
Przed pomyśleniem o ekskomunice konieczne i pilne było stanie na straży jej niewinnego życia i przywrócenie go na szczebel człowieczeństwa, w czym my, ludzie Kościoła, powinniśmy być doświadczonymi głosicielami i nauczycielami - napisał watykański dostojnik.
Tak się niestety nie stało, a ucierpiała na tym wiarygodność naszego nauczania, które w oczach wielu jawi się jako nieczułe, niezrozumiałe i pozbawione miłosierdzia - dodał.