Rozmowy amerykańskiego prezydenta i niemieckiej kanclerz mają dotyczyć przede wszystkim spraw międzynarodowych - kryzysu wokół irańskiego programu nuklearnego i sytuacji w Afganistanie.
Kiedy Merkel po raz pierwszy rozmawiała o zaproszeniu Busha do Stralsundu, przedstawiciele lokalnych władz otwarcie dziwili się, co chce mu tam pokazać. Merkel zapewniła ich wówczas: "Nie martwcie się. On jest z Teksasu. Będzie się tu czuł jak w domu".
Na rynku w Stralsundzie Bush spotkał się z około tysiącem dokładnie skontrolowanych gości. Każdy z nich na ręku miał charakterystyczną żółtą opaskę, potwierdzającą przejście przez sprawdzające sito.
Do ochrony amerykańskiego zorganizowano największą policyjną akcję w dziejach Meklemburgii-Pomorza Zaodrzańskiego. W Stralsundzie zapowiadana jest demonstracja przeciwników Busha, ale z dala od miejsc, które odwiedza prezydent USA.