Mimo to bramkarz Julio Cesar rozpłakał się, gdy na powitanie obejmował matkę. W jeszcze gorszym nastroju był obrońca Felipe Melo, którego niektórzy kibice przyjęli mało przyjaźnie. Zawodnik szybko zniknął w samochodzie ojca i odjechał do domu.
Brazylijczycy odpadli w ćwierćfinale mundialu po przegranej z Holandią 1:2. W końcówce spotkania Melo dostał czerwoną kartkę, a wcześniej przypisano mu samobójczą bramkę. Później FIFA zmieniła decyzję i zapisała gol Wesleyowi Sneijderowi.
Spotkanie z drużyną narodową zapowiedział prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva.