Resort kultury czeka na zaakceptowanie przez Rosjan ustaleń międzynarodowego konkursu na pomnik w tym miejscu.
Konkurs, ogłoszony wspólnie przez prezydentów Polski i Rosji, został rozstrzygnięty cztery lata temu. Zakładał budowę wysokiego na dwa metry muru o długości 115 metrów z nazwiskami wszystkich ofiar.
Rosjanie twierdzą jednak, że pomnik jest za duży. Tam jest jeden wielki cmentarz, jeden krzyż postawić, a nie przykryć jeszcze jedną warstwą betonu - komentował Andrzej Melak, brat jednej z ofiar katastrofy, Stefana Melaka.
(az)