Na początku sierpnia Armstrong związał się amerykańskim teamem Radio Shack, w którym znaleźli się m.in. Andreas Kloeden, Levi Leipheimer i Haimar Zubeldia.
Nowy zespół nie został stworzony specjalnie dla mnie, ale mam z nim związane bardzo poważne plany startowe. Uważam, że do czterdziestki będę jeszcze w stanie choć raz wygrać Tour de France - powiedział Armstrong w wywiadzie udzielonym włoskiemu dziennikowi "La Gazzetta dello Sport". Przyznał, że jedynym zawodnikiem, którzy może je pokrzyżować, jest były partner z Astany, Hiszpan Alberto Contador. W 2009 roku w Tour de France Amerykanin zajął trzecie miejsce, zwyciężył Contador.
Alberto jest zawodnikiem niewiarygodnie utalentowanym, pokonać go będzie bardzo trudno. Są tacy, którzy uważają, że nie jest to możliwe. Ja jednak sprawy nie chcę przesądzać, czas pokaże, co się wydarzy - przyznał.
Amerykanin trenuje teraz w Arizonie.