Najbardziej narażone na zamachy i porwania są niemieckie firmy działające w Algierii oraz obywatele Niemiec przebywający w krajach północnej Afryki.
Według "Der Spiegel" Federalny Urząd Ochrony Konstytucji oraz Federalny Urząd Kryminalny (BKA) ostrzegają jednak również, że zamach może nastąpić na terenie Niemiec. BKA przekazało władzom wszystkich krajów związkowych uaktualniony raport z oceną zagrożenia.
"Bild am Sonntag" informuje natomiast, że trwa kontrola standardów bezpieczeństwa w środkach transportu publicznego.
Obawy niemieckich władz wynikają m.in. z informacji od amerykańskiego rządu, według którego przywódcy Al-Kaidy na pograniczu afgańsko-pakistańskim podjęli decyzję o przygotowaniach do zamachów przeciwko celom niemieckim.