W Lanckoronie trwa akcja pomocy poszkodowanym. Jest szansa, by w dwa lata mogły tu powstać nowe domy - mówi sekretarz gminy Teresa Florek Dlaczego aż dwa lata? Wpierw trzeba wykupić grunty, potem zmienić plany zagospodarowania, otrzymać pozwolenie na budowę i wybudować domy.
W gminie Lanckorona szczególnie liczą na realizację obietnic, które w ubiegłym tygodniu składał premier Donald Tusk. Zapowiedział on stworzenie osobnego programu pomocowego dla gmin szczególnie poszkodowanych, wśród których wymienił Lanckoronę.
Wójt Lanckorony Zofia Oszacka liczy, że mieszkańcy nie tylko będą mogli wprowadzić się do nowych domów, ale w przyszłości staną się ich właścicielami.
Mieszkańcy zagrożonych domów na razie mieszkają u rodzin lub znajomych.