Okazało się, że z choinkami trzeba postępować odwrotnie, niż z bananami, które przed "rzuceniem" do sklepów poddaje się działaniu etylenu, hormonu roślinnego, który przyspiesza ich dojrzewanie. Etylen, naturalnie wydzielany przez drzewa iglaste ma swój udział w wysychaniu i opadaniu ich igieł.
Można jednak ten proces powstrzymać, utrzymując rośliny w atmosferze gazu, inhibitora etylenu, na przykład 1-metylocyklopropenu (1-MCP). Doświadczenia pokazały, że taki zabieg wydłuża trwałość igieł o kilkanaście dni. Można na przykład poddawać takiej "kuracji" choinki przewożone w ciężarówkach.
Na tym nie koniec. Aminoetoksywinyloglicyna (AVG) nie tylko powstrzymuje działanie etylenu, ale i rozpuszcza się w wodzie. Można ją stosować w domu, dodając do wody, którą podlewamy choinkę. Jeśli te sposoby się przyjmą, to nasze świąteczne drzewka będą miały szansę przetrwać w dobrej formie znacznie dłużej, niż do Trzech Króli.