Odnaleziono ciała dwóch amerykańskich żołnierzy, którzy w środę zaginęli w mieście Balad, 40 kilometrów na północ od Bagdadu – podało dowództwo amerykańskich wojsk w Iraku. Nie wiadomo nic więcej na temat okoliczności ich śmierci.

Od maja, gdy prezydent George W.Bush ogłosił koniec dużych operacji wojskowych, w Iraku zginęło już ponad 20 żołnierzy USA.

Jedną z przyczyn wzrastającej niechęci Irakijczyków do Amerykanów są ciągle fatalne warunki życia. Mimo zapewnień, siłom okupacyjnym nie udało się tego zmienić.

Amerykańskie organizacje humanitarne zaczęły właśnie pomagać szkołom w Bagdadzie, które najbardziej ucierpiały w czasie walk i późniejszej grabieży. Uczniowie narzekają, że brakuje im właściwie wszystkiego...

Chodzimy na lekcje, ale nie mamy nic, co jest potrzebne do nauki. Ani zeszytów ani książek. Większość podręczników została zniszczona - mówią uczniowie.

Iracki minister informacji Mohammad Said al-Sahafa, nazywany "Komicznym Alim", nie był przesłuchiwany przez Amerykanów – twierdzą przedstawiciele armii USA. Wczoraj w arabskiej telewizji Al-Arabija al-Sahaf oświadczył, że oddał się w ręce Amerykanów, a po przesłuchaniu został wypuszczony. czytaj więcej

Oprócz książek, do szkół dostarczane są też nowe ławki i tablice. Wiele budynków wymaga kapitalnego remontu.

17:50