Statek powstał z okazji 150-lecia istnienia duńskiej firmy logistycznej i spedycyjnej, która ma swój oddział m.in. w stolicy Wielkopolski.
Naszym hasłem przewodnim było, czy można zbudować statek w Poznaniu, nie mając stoczni. Trafił do Polski na kilka dni. Kolejne lokalizacje to Belgia, Francja i Wielka Brytania - mówiła Marta Przybył z DFDS Polska.
Zespół w Edynburgu złożył wszystkie części w jeden duży statek - poinformowała Anna Panasiuk-Dzielska, menadżerka firmy DFDS Polska.
Wyjątkowa konstrukcja znajduje się na liście rekordów Guinnessa.
(mn)