Do zdarzenia doszło, gdy właściciel owczarka doglądał owiec, a jego czworonożny kompan czekał w pojeździe. Farmer nie zaciągnął ręcznego hamulca. Gdy pies przez przypadek włączył pierwszy bieg, uruchomił traktor.
Pojazd zwalił płot i wjechał na ruchliwą arterię łączącą północ Anglii ze Szkocją. Zatrzymał się dopiero na środkowym pasie autostrady.
W ciągu kilku minut na miejscu zdarzenia zjawiła się policja. Uwięzieni w korku kierowcy musieli cierpliwie czekać na usuniecie przeszkody. Niektórzy pękali za śmiechu.
Policja, korzystając z serwisów społecznościach, zmuszona była wysłać niecodzienną informację kierowcom, ostrzegając ich o możliwym opóźnieniu na trasie. Winny jest pies, który wjechał traktorem na autostradę - napisano na policyjnym koncie na Twitterze, podkreślając, że to nie dowcip.
(mpw)