Na pomoc łabędziom ruszyła Straż Leśna Nadleśnictwa Wichrowo. Okazało się, że jeden z ptaków nie jest przymarznięty, a jedynie wychłodzony. Nie był w stanie utrzymać się na nogach.
Drugi - zapewne jego życiowy partner - nie opuszczał towarzysza (łabędzie są monogamiczne - łączą się w pary na całe życie). Osłabionego łabędzie strażnicy złapali (co było niełatwe na śliskim i bardzo kruchym jeszcze lodzie) i przewieźli na płynącą nieopodal Łynę. Tam łabędź już spokojnie odpłynął.
źródło Lasy Państwowe (j.)